POSZUKIWANY NOWY ADMINISTRATOR!
Jak widzicie forum nie działa. Zablokowałem możliwość pisania nowych postów, gdyż forum jest bombardowane przez rooty umieszczające niedozwolone treści.
Ponieważ ja nie mam już czasu na bieżącą administrację poszukuję nowego administratora! Do osoby tej należeć będzie:
1. aktualizacja skryptu
2. promocja forum
Forum postawione jest na profesjonalnym serwerze. Jest opłacone.
Zainteresowanych proszę o kontakt przez na PW.
forum_admin
KSM Ogólnopolskie Forum Dyskusyjne - GOTÓW! Strona Główna KSM Ogólnopolskie Forum Dyskusyjne - GOTÓW!
Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży - Ogólnopolskie Forum Dyskusyjne - www.forum.ksm.org.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
" Nie wstydźcie się waszych ideałów - wręcz przeciwnie, głoście je i brońcie ich! Liczy na was Chrystus, liczy na was Pani Jasnogórska, liczy na was Kościół. Liczy na was i potrzebuje was Polska! Właśnie jako KSM."

Jan Paweł II 15 IV 1995 - ogólnopolska pielgrzymka KSM do Rzymu



Poprzedni temat :: Następny temat
Związek z konserwatywną katoliczką-niepojęty?
Autor Wiadomość
Weronika 


Diecezja: katowicka
Wiek: 18
Dołączyła: 26 Sie 2009
Posty: 2
Skąd: Piekary Śląskie
  Wysłany: 2009-08-26, 23:28   Związek z konserwatywną katoliczką-niepojęty?

Witam wszyskich :) jeżeli czytacie mój post (a mama taką skromną nadzieję,że ktoś go przeczyta ;) ) to albo macie podobną sytuację albo poprostu was to zainteresowało.
Moja sytuacja ma się następująco. Miałam w życiu jednego chłopaka, było mi z nim naprawdę dobrze, nie ukrywam bywały małe sprzeczki, ale zawsze kończył się "rozpoczęciem wszystkiego na nowo i czystą kartką". Jak większość chłopaków w jego wieku a jest rok starszy odemnie (dla ciekawszych 18 lat) zaczął go nurtować temat sexu oraz pieszczot. Mówią bardziej szczegółowo, jego koledzy mieli w zwyczaju "chwalenie się czego to oni z dziewczynami nie wyczyniali". Tak więć mój "były" (zerwał ze mną) bardzo chciał czegoś też spróbować, bo jak się domyślałam, nie miał zbytnio czym się chwalić. Aby było zabawniej, lub bardziej tragicznie, jak kto woli, mój były jest katolikiem. Ja oczywioście nie zgodziłam się na żadną z Jego próźb. Mam prywatnie życzenie zostanie dziewicą do ślubu (modlę się abym w tym dotrwała), które kiedyś chciał ze mną je spełnić, jednakże koledzy go zmienili. Zostałam sama, nie odpowiadało mu moje przywiązanie do rodziców, szanowanie ich zdania oraz cnotliwość. Zerwał ze mną tuż po moich 17-nastych urodzinach, odwołując się na słowa "Z przyjaciółkami rodzice dali Ci do 22 siedzieć,a ze mną to już nie możesz". Wprowadzę pewne nakierowanie, przed tym sms'em napisał "kocham Cię",jak widać te słowa już dawno straciły dla niego sens,a ja utraciłam wiarę w ich moc.
Szybko się pozbierałam. Nie minął miesiąc kiedy poznałam następnego "wirtualnego" chłopka. Natychmiast mnie zinrtygował. Spotkałam się z nim, był czarujący. Dał mi to co potrzebowałam w tym czasie. Kochał me poezje, zapach mych perfum, dotyk włosów. Wszystko w delikatnych proporcjach. Nie był nachalny. Do czasu... Należę do osób (z tego co potem mi mówił, przestarzałych), które nie śpieszą się z "tymi rzeczmi" mam tu na myśli pierwszy dotyk za ręke, nie wpominając już o pocałunku! on przeszedł do tego już na pierwszym spotkaniu. Zaczarował mnie. Po paru miesiąc wkońcu dałam się pocałować. Było bajecznie... Cała w skowronkach czekałam aż zaproponuje chodzenie ze sobą. On jednakże nie był co do mnie przekonany. Nie był katolikiem. Nie uznawał moich wartośći. Kochał imprezy,alkohol i sex(jak się później dowiedziałam),oczekiwał od zwiążku czegoś wiecej niż tylko przytulenia i pocałunku. Nie chciał mnie poznać, nawet nie próbował, już wiedział ze moje zachowanie to,jak to nazwał,"przeżytek epoki" i skwitował "z takim podejściem dłuuuuugo będziesz sama". Dziś ledwo się po tym pozbierałam. Mama wraz z moją ukochaną przyjacółką pomogły mi w tym. Zakończyłam drugą nie udaną znajomość. Mój problem polega na strach przed tym, czy istnieją jeszcze chłopacy którzy uszanują zdanie dziewczyny,dla których sex ani zdanie kolegów to nie piorytet! A może jednak ten "czaruś" miał racje, jestem inna i nie pasuje do tego świata? ja prywatnie tak nie uważam, nie chcę się zmienić, chce wyróżniać sie z tłumu,chcę być tym kim na kogo wychowali mnie rodzice, na pożądną dziewczyne z własnymi ambicjami i prawami. Potrzebuję chłopaka, ale nie tak mocno by zrobić wszystko aby jakiegoś zdobyć,a tym bardziej zmienić siebie na gorszą,czy to takie złe...? :(
każdemu dziękuje z góry za odpowiedź :przytul:
_________________
"Tak samo jak świeca okiełznała żywioł ognia, tak samo ludzkie serce okiełznało potęgę miłości."
 
 
   
Monika 140992 
Początkujący


Diecezja: ełcka
Funkcja w oddziale: Prezes
Wiek: 17
Dołączyła: 20 Lip 2009
Posty: 12
Skąd: Wronki
Wysłany: 2009-09-05, 11:31   

Witam Cię bardzo serdecznie:) Z tego co napisałaś wynika, ze zostałaś bardzo zraniona przez chłopaka i uważasz, że dla chłopców liczy się tylko jedno...ale tak nie jest!!! Nie trafiłaś po prostu na tego jednego jedynego który jest Ci pisany, a nadziałaś się na facetów którzy nie mają żadnych większych wartości(mimo, że jeden jest katolikiem) . A jeśli chodzi o te inne sprawy to wspaniale, że chcesz zostać czysta aż do ślubu, ponieważ jest to najlepszy prezent jaki tylko będziesz mogła ofiarować swojemu przyszłemu mężowi:)
Pozdrawiam
_________________
Wszystko jest wtedy, kiedy nic dla siebie.
 
 
   
smartboy 
Mały gaduła



Diecezja: rzeszowska
Funkcja w oddziale: lider
Wiek: 22
Dołączył: 11 Gru 2005
Posty: 367
Skąd: Czudec
Wysłany: 2009-09-05, 15:49   

To też pewna kwestia odpowiedzialności. To, że ktoś jest nawet katolikiem to nie znaczy, że wszystko jest ok. Jeśli chodzi o współżycie to kwestia odpowiedzialności dla mnie - mam 22 lata , studiuje, pracuje, znam konsekwencje i w razie tychże konsekwencji potrafię zapewnić byt skutkom wcześniejszych poczynań a do tego nie jestem z dziewczyną miesiąc czy tam dwa to jak dla mnie jest ok. Znam sporo par które planują ślub są zadowolone z wszystkim trzeba poczekać na odpowiedni moment. Wg nie nie koniecznie do ślubu ale jeśli tak uważasz to żyj wg swoich przekonań. I to nie jest tak, że akurat takiego faceta który będzie spełniał oczekiwania znajdziesz na oazie czy tam ksm'ie. Jesteś młoda jeszcze nie musisz z pierwszym facetem się hajtać od razu - ja teraz jestem z dziewczyną ale czuje , że to jednak nie to więc znajdzie się ktoś inny i ona też znajdzie sobie kogoś innego. I nie przejmuj się też facetami - jak tam paru rzucisz to oni sobie przeżyją to popiszą dwa trzy dni do następnej spódniczki ładnej na ulicy ^^

Pzdr
_________________
 
 
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template lightbrown v 0.4 modified by Nasedo
Wydawnictwo i Księgarnia GOTÓW  Ranking stron KSM Statystyki www